Budapeszt - Opera

wrzesień 23rd, 2008 by Hotels-Base.com

Budapeszt to nie tylko idealne miejsce dla osób lubiących spacery wśród zabytków czy fotografowanie kunsztu architektury. To także miasto, gdzie kwitnie życie kulturalne, z całą masą muzeów, imponujących i doskonałych akustycznie sal koncertowych, teatrem. Nie mogło więc zabraknąć tu także opery.

Z oper i operetek jaki znajdują się w Budapeszcie, uwagę warto zwrócić przede wszystkim na Magyar Allami Operaház – Węgierska Opera Narodowa. Za jej powstanie odpowiedzialny był węgierski kompozytor, twórca hymnu narodowego, autor najsławniejszej opery w ojczystym języku „Hunyadi László” - Ferenc Erkel, zwany zresztą „ojcem węgierskiej opery narodowej”. Po tym, jak założył węgierską Filharmonię Narodową i dyrektorował Akademii Muzycznej (notabene dzielił tę funkcję z samym Ferencem Lisztem, a na Akademii kilka lat później nauki pobierał słynny węgierski etnomuzykolog i kompozytor Béla Bartók), poprosił architekta Miklósa Ybla o stworzenie budynku opery – z jego pomysłu powstał więc przy ulicy Andrássy quasi-pałac w stylu neoklasycznym. Subtelny przepych we wzornictwie i monumencie konstrukcji to cechy dość charakterystyczne dla budynków tworzonych w tym czasie. Operę otwarto w 1884 roku i zainaugurowało je wykonanie kompozycji Ferenca Erkela. Wprawdzie budowa opery trwała dziewięć lat, ale dzięki dokładnemu i nowoczesnemu podejściu do jej tworzenia, stała się jedną z najlepszych sal koncertowych w Europie.

Owy budynek można zobaczyć na koncertach lub podczas zwiedzania – druga opcja jednak jest możliwa wyłącznie z przewodnikiem. Warto to zrobić, gdyż wnętrze opery zostało pięknie ozdobione przez węgierskich artystów Móra Thana i Károly Lotza. Sklepienie foyer mieści w sobie zdobnictwo autorstwa Bertalana Székely, a dalej zobaczymy medaliony kilku kompozytorów węgierskich: Mihálya Mosonyiego, Károlya Dopplera, Jánosa Humela i Károlya Goldmarka.

Mieszczą się tu także posągi obu wspomnianych na początku kompozytorów węgierskich o światowej sławie – Erkela po lewej stronie głównego wejścia, a Liszta po prawej. Wykonał je artysta Alajos Stróbl.

Pierwsze piętro, na które prowadzą marmurowe schody, zdobią figury czterech muz teatru i muzyki - Eratii, Talii, Melpomeny i Terpsychory, a jeszcze wyżej znajdziemy statuy największych kompozytorów operowych minionych wieków – od Monteverdiego, Scarlatti’ego i Glucka przez Mozarta, Beethovena (choć stworzył tylko jedną operę) i Rossiniego po Musorgskiego, Czajkowskiego i Smetanę.

W chwili obecnej w operze wykonuje się najważniejsze dzieła operowe w historii muzyki. Począwszy od klasycznych oper Mozarta, a skończywszy na romantycznych dziełach Straussa, Verdiego, Wagnera, baletach Czajkowskiego, Pucciniego, oraz oczywiście kompozycje narodowe – Zoltana Kodaly’ego, Beli Bartóka czy Lőcseia.

Żeby zobaczyć budynek od wewnątrz, możemy zarezerwować wycieczkę indywidualną bądź grupową. Te pierwsze wyruszają codziennie o 15.00 i 16.00. Koszt takiej wycieczki to 2500 HUF dla dorosłych i 1600 HUF ze zniżką uczniowską.

[Jeśli chcemy mieć bliski dostęp do opery i pewność, że nie spóźnimy się na żadne z przedstawień, warto skorzystać z szerokiej oferty tanich noclegów w jej okolicy]

Zwiedzając zabytki Budapesztu warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Budapeszcie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnię.

——————————– Nota o prawie autorskim. ———————————-
Artykuł został dodany przez pracowników systemu “ Hotele Budapeszt www.InformacjaHotelowa.pl. “
Artykuł chroniony jest prawem autorskim – kopiowanie, powielanie całości lub części artykułu jest zabronione.

Posted in Sport i Turystyka | No Comments

Budapeszt - Most łańcuchowy

wrzesień 23rd, 2008 by Hotels-Base.com

Kiedy wjeżdżamy do Budapesztu, podziwiamy Dunaj lub spoglądamy na Budapeszt ze Wzgórza Zamkowego, trudno przeoczyć najbardziej charakterystyczny element budapesztańskiej panoramy – Most łańcuchowy, zwany także Mostem Széchenyi’ego – od nazwiska hrabiego István Széchenyi’ego, który dał pomysł budowy mostu przy finansowej pomocy György Sina. Széchenyi przeżył zresztą chwilę grozy – gdy zawieszano łańcuch, hrabia podziwiał akcję z pływającego rusztowania, na które spadł łańcuch zerwany podczas wyciągania go. Na szczęście Széchenyi wyszedł cało z wypadku. Niestety gotowego mostu nie mógł już odwiedzić – w chwili jego otwarcia hrabia leczył się w zakładzie neurologicznym w Döbling.

Budowano go dziesięć lat od 1839 roku, a zaprojektował go angielski inżynier i architekt William Tierney Clark. Most w Budapeszcie jest większą wersją mostu, który Clark wybudował w Matlow, w Anglii. Samej budowy podjął się natomiast szkocki inżynier Adam Clark (zbieżność nazwisk przypadkowa).

Oddany do użytku w 1849 roku most był pierwszą tego typu stałą budowlą, łączącą dwie części węgierskiej stolicy. Wtedy mając 380 metry długości był najdłuższym mostem na świecie. Rozpiętość przęseł mostu wynosi 230 metry, a całkowita szerokość - 14,5 m (w tym 6,45 m jezdni i ponad 2 metry chodnika).

Pary lwów postawione u jego wejścia zostały w 1852. Turyści przekazują sobie legendę, która mówi, że jeśli lwy zaryczą, jeśli przejdzie obok nich prawdziwa dziewica, co jest oczywiście jedynie zabawną dla przyjezdnych opowieścią. Inna legenda podaje, że gdy twórca lwów zorientował się, że nie mają one języków, ze wstydu skoczył do Dunaju. W rzeczywistości lwy mają języki, lecz niewidoczne ze standardowego punktu widzenia (są postawione ok. 3 metry nad głowami przechodniów), a rzeźbiarz - János Marschalkó, twórca rzeźb w Węgierskiej Akademii Nauk, Vigadó i kąpielisku Rudas - żył do 1890 roku.

W latach 1913-1915 roku stalowa konstrukcja mostu przeszła całkowitą renowację, ponieważ ruch na moście się wzmógł i konieczne było umocnienie budowli. Warto zaznaczyć, że nie zmieniono wtedy ogólnego wyglądu mostu, w związku z czym podziwiamy go w postaci niemal identycznej z pierwotną – co dość istotne, zważywszy na jego architektoniczne piękno. Później, w czasie II wojny światowej most został zniszczony. Decyzję o odbudownie podjęto w 1947 roku, a sfinalizowano ją 20 listopada 1949 roku.

Nazwiskiem budowniczego nazwano plac przy jednym końcu mostu (między mostem a tunelem pod zamkiem królewskim po stronie Budy), przy drugim natomiast znajduje się plac Roosevelta. Most oświetlono po raz pierwszy w 1937 z okazji wizyty Victora Emmanuela III.

Dziś, most łączący w swoim wyglądzie klasyczne piękno i nowoczesność, stanowi nie tylko znak rozpoznawczy Budapesztu, ale w ogóle jeden z piękniejszych zabytków europejskich. Jesto to główny obiekt fotografii turystów i profesjonalnych artystów, a niedawno „wystąpił” nawet w filmie „I Spy”.

Jest otwarty do zwiedzania dla pieszych, dlatego trudno odmówić sobie spaceru po moście w drodze ze starej części Budapesztu na nową, szczególnie że w pobliżu obu wyjść z mostu znajdziemy sporo knajpek i restauracji z widokiem na Dunaj czy Wzgórze Zamkowe. [Dodatkowo, po obu stronach Dunaju czeka na nas bogata oferta tanich noclegów, które w takim otoczeniu zapewniają znakomitą atrakcję.]

Zwiedzając zabytki Budapesztu warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Budapeszcie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnię.

——————————– Nota o prawie autorskim. ———————————-
Artykuł został dodany przez pracowników systemu “ Hotele Budapeszt www.InformacjaHotelowa.pl. “
Artykuł chroniony jest prawem autorskim – kopiowanie, powielanie całości lub części artykułu jest zabronione.

Posted in Sport i Turystyka | No Comments

Budapeszt - Zamek Królewski

wrzesień 23rd, 2008 by Hotels-Base.com

Gdy wjeżdżamy do stolicy Węgier, w zależności od tego po której stronie Dunaju staniemy, w oczy rzucić mogą nam się przede wszystkim dwa obiekty – parlament w „nowej” części miasta – Peszt - i Zamek Królewski w części „starej” – Buda.

Budavári palota – bo tak brzmi węgierska nazwa zamku – powstał najprawdopodobniej na przełomie XIII i XIV wieku, choć dziś nie wiadomo tego dokładnie. Najstarsze fundamenty pochodzą najpewniej z czasów panowania króla Ludwika I Wielkiego. Ekspansję budowli kontynuował Zygmunt Luksemburczyk, który jednak nie zdążył zamku dokończyć. Kolejni władcy skupiali się jedynie na dodawaniu niewielkich elementów do zamku lub przekształcaniu go zgodnie z ówcześnie panującym stylem w architekturze.

Trudności z rozpoznaniem dokładnej daty początków powstania zamku sprawia fakt, iż obecnie istniejąca budowla nie jest tym budynkiem z czasów Ludwika Wielkiego. Ten został kompletnie zniszczony podczas najazdu Turków, którzy w zamku utworzyli własny arsenał broni. Jego wybuch w 1578 roku zrównał zamek z powierzchnią ziemi. Dopiero w XX wieku archeologom udało się odkryć niektóre jego fragmenty – np. dobrze zachowana kaplica gotycka, fragmenty murów, bastionów czy rzeźby.

Nowy obiekt zaczęto budować po odbiciu Węgier przez Habsburgów. Pod koniec XVIII wieku stworzył go Johann Hobling – w stylu barokowym, a więc w niczym nie przypominającym starego budynku. Zamek stał się rezydencją rodziny panującej. Dwór opuścił budynek w czasie Wiosny Ludów, później zajmował go przez niedługi czas książę Albrecht, gubernator Węgier. Pusty zamek zaczął niszczeć – nic z wyjątkiem kilku komnat nie nadawało się do użytku. W 1867 roku doszło do sytuacji, w której uroczystości związane z pobytem cesarskiej pary na koronacji monarchów Węgier musiano przygotować w Wiedniu.

Renowacji budynku podjął się król Franciszek Józef po powstaniu Austro-Węgier. Budowa ruszyła w 1890 roku na podstawie planów architekta Miklósa Ybla. W efekcie tych prac poszerzono część zachodnią zamku, a jego wnętrze wzbogacono artystycznymi ozdobami. W sześć lat po rozpoczęciu budowy Węgry obchodziły 1000-lecie przybycia nad Dunaj, tak więc zamek miał symbolizować potęgę i siłę kraju oraz jego charakter narodowy.

Dziś do zamku możemy dotrzeć wspinając się samodzielnie na Wzgórze Zamkowe – krętymi dróżkami przez polanę i las, co szczególnie w lecie przy wysokich temperaturach może być dość uciążliwe. Z pomocą przychodzą specjalnie zaprojektowane na ten cel kolejki, które w ciągu kilkudziesięciu sekund wywożą pasażerów na szczyt Wzgórza. Jednak i one nie są bez wad – pierwszą z nich jest cena, drugą – tłumy chętnych i kilkadziesiąt minut oczekiwania na swoją kolej.

Gdy już znajdziemy się na Wzgórzu, naszym oczom ukaże się Dunaj, a przed samym Zamkiem na placu z reprezentacyjną bramą (niegdyś oddawano tu honory królowi) – wielka rzeźba dłuta Gyuli Donátha, przedstawiająca mitycznego ptaka Turula, symbolu Węgier (za którego sprawą podobno Madziarzy zostali sprowadzeni nad Dunaj).

Dziś we wnętrzach zamku znajdziemy kilka muzeów i galerii, m.in. Galerię Narodową, Muzeum Historii Współczesnej, Muzeum Wojny czy Muzeum Historii Budapesztu. Kilka z wystaw permanentnych można podziwiać za darmo, za zobaczenie reszty należy uiścić niezbyt wygórowaną opłatę.

Wzgórze Zamkowe i cały kompleks zamkowy zostały wpisane na listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO.

[Osobom spragnionym bliższego i częstszego kontaktu z zabytkiem można polecić tanie hotele i pokoje, oraz bogatą ofertę gastronomiczną – tak na samym Wzgórzu, jak i u jego stóp.]

Zwiedzając zabytki Budapesztu warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Budapeszcie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnię.

Zwiedzając zabytki Budapesztu warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Budapeszcie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnię.

——————————– Nota o prawie autorskim. ———————————-
Artykuł został dodany przez pracowników systemu “ Hotele Budapeszt www.InformacjaHotelowa.pl. “
Artykuł chroniony jest prawem autorskim – kopiowanie, powielanie całości lub części artykułu jest zabronione.

Posted in Sport i Turystyka | No Comments

Budapeszt - Hotel Gellert

sierpień 21st, 2008 by Hotels-Base.com

Budapeszt to miasto uznane za jedno z najpiękniejszych i najbardziej atrakcyjnych turystycznie w Europie, ze względu na ogromną ilość interesujących zabytków i kunszt architektury miasta. Co roku ściągają tu goście z całego świata, trudno więc obyć się bez sporej liczby hoteli i miejsc, w których turysta może odpocząć. Obok nowoczesnych hoteli i pensjonatów, znajdziemy tu także takie miejsca, w których ani na chwilę nie zapominamy o bogactwie historycznym stolicy Węgier. Jednym z takich obiektów jest secesyjny hotel Gellért - Géllert Hotel és Fürdő.

Do użytku oddano go niemal sto lat temu, bo od roku 1916 do 24 września 1918, a później odnawiano jeszcze w latach 1962 i 1973. Znajduje się przy Szent Gellért tér 1, u stóp góry Gellért, dziesięć minut pieszo od centrum miasta. W chwili obecnej utrzymany jest w wysokim standardzie czterogwiazdkowym i należy do sieci hoteli Danubius.

Wzgóze Gellert znane jest z legend, w których podaje się ją jako ulubione miejsce spotkań… czarownic. Otrzymała imię po biskupie Gellért, w ramach uczczenia jego wkładu w propagację chrześcijaństwa na Węgrzech. Przede wszystkim jednak rozciąga się z niej piękny widok na panoramę miasta.

To idealne miejsce dla gości ceniących sobie tradycyjną architekturę i równie tradycyjną – w najlepszym tego słowa znaczeniu – obsługę. Zaprojektowali go miejscowi architekci Ármin Hegedüs, Artúr Sebestyén i Izidor Stark. Na początku swojego istnienia stanowił główne miejsce rozrywki mieszkańców i gości Budapesztu. Służyła temu szklana scena nad basenem, na której występowali tańczący i śpiewający debiutanci.

W czasie odbudowy hotelu po II wojnie światowej, kompleks poszerzono o Instytut Lecznictwa Wodnego (lepiej znany jako Gellért Spa), który dał możliwość kontynuowania tradycyjnego lecznictwa wodą, zapoczątkowanego już w XIII wieku przez króla Andrzeja II. Łaźnia hotelowa charakteryzuje się monumentalną architekturą, łączącą w sobie elementy orientalne z mozaikami ceramicznymi i barwionym szkłem czy figurami lwów, z których paszcz sączy się gorąca woda. Obok wszelkich elementów wodnego lecznictwa (jak np. jacuzzi) znajdziemy tu też na przykład gabinety fizjoterapeutyczne i specjalnie przeznaczony do opalania taras, chętnie odwiedzany przez naturystów. W sumie kompleks oferuje trzynaście różnorodnych basenów. Przy okazji jest to jedna z najdroższych na Węgrzech pływalni. Pocieszeniem może być świadomość, że możliwość korzystania ze Spa jest wliczona w cenę hotelu.

Nie tylko wodą można leczyć się w obrębie tego hotelu. Znajdziemy tu także gabinety chirurgiczne, dentystyczne czy reumatologiczne. Gdyby nie cena noclegów, hotel można by spokojnie traktować jak sanatorium.

Sam hotel oferuje około 234 pokoi jedno i dwuosobowych, w tym 13 apartamentów. Oprócz tego sale konferencyjne, zakład fryzjerski, restauracje i bary. Można także zażyczyć sobie opieki nad dzieckiem (na przykład w czasie, gdy będziemy pływać w ciepłych wodach).

Hotel Gellért to z jednej strony miejsce, w którym osoby o co bardziej zasobnych portfelach mogą odnowić swoje ciało i ducha, ale z drugiej – przykład na piękno secesyjnej architektury i obiekt, który swoim wyglądem i formą jak mało co idealnie wpasowuje się w klimat historycznego Budapesztu.

Zwiedzając zabytki Budapesztu warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Budapeszcie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnię.

——————————– Nota o prawie autorskim. ———————————-
Artykuł został dodany przez pracowników systemu “ Hotele Budapeszt www.InformacjaHotelowa.pl. “
Artykuł chroniony jest prawem autorskim – kopiowanie, powielanie całości lub części artykułu jest zabronione.

Posted in Sport i Turystyka | No Comments

Lotnisko Okęcie w Warszawie WAW

kwiecień 19th, 2008 by Hotels-Base.com

Port Lotniczy im. Fryderyka Chopina w Warszawie zwany też popularnie Okęciem, jest największym i najnowocześniejszym obiektem tego typu w Polsce. Obsługuje ponad połowę wszystkich lotów z Polski po czterech kontynentach świata (Ameryka, Afryka, Azja i Europa) w obrębie stu regularnych połączeń i stale rosnącej liczby rejsów czarterowych.
Z tego miejsca Polacy najchętniej latają w kierunku Londynu, Paryża, Frankfurtu czy Amsterdamu, a w Polsce – do Wrocławia, Krakowa i Gdańska. W 2006 roku z usług oferowanych przez warszawski port lotniczy skorzystało blisko 8 milionów osób, co oznaczało prawie czterystuprocentowy przyrost pasażerów w stosunku do roku zeszłego (!). Niewątpliwy wpływ na ten fakt mają zapewne otwarte granice europejskie i łatwość znalezienia pracy w innych krajach (vide masowa emigracja Polaków).
Lotnisko znajduje się w odległości 10 kilometrów od centrum polskiej stolicy. Zajmuje powierzchnie 500 ha i posiada dwa pasy startowe (jeden o niemal czterech tysiącach metrów długości, drugi – prawie trzy tysiące metrów). Oprócz tego znajduje się tu także 21 dróg kołowania dla samolotów. W sumie, w ciągu godziny, lotnisko potrafi obsłużyć ponad trzydzieści rejsów.
Port lotniczy oferuje cztery terminale: Terminal 1, Terminal 2, Terminal „Etiuda” i Terminal VIP Aviation. Pierwszy terminal oddano do użytku w 1992 roku i jest głównym terminalem do odprawy pasażerów.
Terminal 2 został wybudowany pod koniec 2007 roku i pozwala na obsługę dodatkowo prawie 7 milionów pasażerów rocznie. W nim obsługiwane są teraz wszystkie przyloty międzynarodowe. Dla wygody podróżnych przy Terminalu 2 został uruchomiony przystanek autobusowy.
Pod koniec 2004 roku na lotnisku został uruchomiony nowy Terminal, nazwany „Etiuda”, znajdujący się w południowej części portu. Obsługiwani są w nim pasażerowie tanich linii lotniczych wylatujący z Warszawy. Brak tu sklepów i restauracji, zastępują je za to kioski z prasą i słodyczami, automaty z napojami oraz kawiarnia Coffeeheaven. W chwili obecnej w Terminalu Etiuda odprawiani są pasażerowie linii air italy, easyJet, Germanwings, Norwegian Air Shuttle, Ryanair, SkyEurope, Wizz Air.
Terminal VIP Aviation służy obsłudze pasażerów podróżujących korporacyjnymi samolotami lotnictwa ogólnego.
Na terenie lotniska znajduje się bank, poczta, pokój matki i dziecka, taras widokowy, punkt pierwszej pomocy, kaplica i punkt zwrotu podatku VAT.
Do lotniska można dotrzeć własnym samochodem (jest tu parking), taksówką, autobusami komunikacji miejskiej MZA i autobusami Polskiego Expressu czy hotelowymi shuttle bus. Do portu prowadzi arteria komunikacyjna ul. Żwirki i Wigury.
Obsługą samolotów i lotniska zajmują się firmy LOT Ground Services, Warsaw Airport Services, LOT Catering a paliwo dostarcza Petrolot.
Główne kierunki odlotów z lotniska to: Ljubljana, Cork, Madryt, Kijów, Paryż, Helsinki, Wiedeń, Praga, Amsterdam, Frankfurt, Londyn, Kopenhaga, Budapeszt, Istambuł, Dublin, Belfast.
Istnieją plany odciążenia lotniska na Okęciu przez budowę nowego portu Warszawa-Modlin w 2009 roku, który ma przejąć część tanich lotów i kilka rejsów czarterowych.

Posted in Sport i Turystyka | No Comments

Era tanich lotow do USA?

styczeń 13th, 2008 by hubert

Rok 2008 przyniesie ogromną zmianę w lotach za wielką wodę. Na mocy nowej umowy o transporcie lotniczym pomiędzy Unią Europejską a USA już w kwietniu zostaną uruchomione połączenia transatlantyckie. Jak skorzystają na tym pasażerowie - czy tanie linie lotnicze to marketingowy blef?
Uwolnienie połączeń transatlantyckich oznacza wzrost konkurencji na rynku lotów na trasie Unia Europejska-Stany Zjednoczone. Za zwiększoną liczbą przewoźników idzie w naturalny sposób obniżka cen (prognozowana nawet na 30% w ciągu roku), polepszenie jakości usług, większy wybór dla pasażerów. Amerykańskie linie lotnicze polecą do różnych miast w Europie; pierwszy lot na Nowy Kontynent w ramach ulepszonych połączeń odbędzie się już w maju. Ze zmian cieszą się także Polacy - nie tylko największe polskie lotniska, takie jak lotnisko Balice, lecz także te regionalne zabiegają o przewoźników, którzy zabiorą pasażerów do USA. Negocjacje wciąż trwają.
Świadczeniem takich usług zainteresowane są między innymi Delta i Skybus (możliwe także JetBlueAirways). Pierwszy przewoźnik miał już niegdyś swoją siedzibę w Polsce. Obecnie współpracuje on z Air France-KLM; lata już także ze Stanów do Budapesztu i Kijowa. Drugi natomiast planuje wzorować się na irlandzkich liniach lotniczych Ryanair i nie wyklucza nawiązania z nimi współpracy w najbliższych miesiącach.
Jedyny przewoźnik, który może stracić na nowych ustaleniach to PLL LOT. Nim nowe połączenia na dobre zawitają do Polski może minąć ponad rok, jednakże już niedługo uda się ominąć pośrednictwo zbyt drogiego LOT-u, długoletniego monopolisty jeśli chodzi o bezpośrednie połączenia do USA, i wyruszyć za Atlantyk przez Pragę, Monachium, Amsterdam.

Tanie bilety lotnicze do USA są spełnieniem marzeń Europejczyków o nisko kosztowych połączeniach lotniczych z Nowym Kontynentem.

Posted in Inne | Comments Off