Restauracje Rzeszów

październik 30th, 2008 by plastic

W stolicy Podkarpacia spokojnie mieszkańcy mogą stołować się w bardzo różnego rodzaju barachw mieście. Dostępne są takie lokale jak kebaby oraz bary szybkiej obsługi i oczywiście restauracje w Rzeszowie pod licznymi cechami nie wyróżniają się pot tym względem znacząco od innych polskich miast.

Dzięki dużym inwestycją w infrastrukturę miasta, Rzeszów coraz częściej odwiedzany przez coraz liczniejszych turystów z krajów Europy zachodniej. Ma to duży wpływ na rozwój miasta. Powoduje też że istniejerośnie potrzeba tworzenia nowych miejsc noclegowych, głównie takich jak hotele|budowania nowych obiektów z noclegami|budowania obiektów umożliwiających Sale konferencyjne Rzeszów

Identycznie wygląda sytuacja z miejscem takim jak bazy noclegowe. Aktualnie Rzeszów posiada obecnie coraz więcej miejsc w których można się zatrzymać, co jest mocno powiązane z rosnącym znaczeniem tego szybko rozwijającego się miasta. Zwiększa się także ruch ludzi chcących zwiedzić Rzeszów, co jest spowodowane bardzo różnymi czynnikami.

Naprzeciw tym wymaganiom, w roku 2006 rozpoczęto zdecydowały o wyburzeniu dawnego głównego oraz największego dużego obiektu jakim był hotel Rzeszów i mieszcząca się w tym samym budynku restauracja Rzeszów. Były to niewątpliwe ważne elementy historii miasta, ale był to budynek przestarzały nie spełniający już współczesnych standardów hotelarskich.

Bardzo duże znaczenie mają niewątpliwe cechy takie jak tranzytowa lokalizacja a zarazem bardzo bogata historia miasta. Znacząco Inną rolę odgrywa także bardzo Piękny deptak na ulicy 3-go maja z posiadającym niezaprzeczalny klimat rynkiem rzeszowskim. Kolejne znaczenie ma również nowoczesne bardzo blisko położone lotnisko pod Rzeszowem z dobrym i szybkim dojazdem

Posted in AGD | Comments Off

Poczta Główna Dublin

wrzesień 23rd, 2008 by Hotels-Base.com

Siedziba Ard-Oifig an Phoist w Dublinie jest główną kwaterą całej irlandzkiej An Post, oraz – oczywiście – oddziału dublińskiego. Mieści się ona w samym centrum miasta [,niedaleko licznie zgromadzonych tu hoteli, tanich baz noclegowych i innych centrów turystycznych], przy jednej z najpopularniejszych i największych ulic – O’Connell Street. Jest to jeden z najbardziej charakterystycznych budynków tak Dublina, jak i całej Irlandii i jeden z ostatnich wybudowanych w stylu gregoriańskim. Styl ten opanował niemalże całkowicie większość krajów angielskojęzycznych w latach 1720 – 1840, a architektura użytkowa powstała w tym stylu uważana była za majestatyczną i godną najwyższych funkcji, jakimi były parlamenty, rezydencje królewskie i arystokratyczne, czy wreszcie budynki użyteczności publicznej, czego przykładem jest rzeczona Poczta.

Początkowo GPO (General Post Office) mieściło się w budynkach gminnych niedaleko Dame Street, przy której znajduje się choćby słynne Trinity College. Następnie przeniesiona została do znacznie większego budynku przy College Green, naprzeciwko banku. Nowy oddział w pięknym, majestatycznym budynku otworzono 6 stycznia 1818 roku przy rozwijającej się Sackville Street, którą dziś dobrze znamy pod nazwą O’Connell Street. Projekt budowy stworzył irlandzki architekt Francis Johnson, także autor projektu Kolumny Nellsona, którą dziś zastępuje Dublińska Iglica. Kamień węgielny natomiast położył Charles Whitworth – brytyjski dyplomata i polityk, pierwszy Hrabia Whitworth. Uroczystość miała miejsce 12 sierpnia 1814 roku, a budowa pochłonęła bagatela 50 tysięcy funtów angielskich.

Imponująca fasada główna mierzy sobie ponad 67 metrów wysokości i zdobi ją sześć kolumn jońskich. Nad wejściem znajduje się portyk, szeroki na blisko 24,5 metra. Fryz umieszczony pod belkowaniem jest bogato zdobiony, a w tympanonie dostrzec możemy symbole władzy królewskiej. Na akroterionie (zwanym też „naszczytnikiem”) nad frontonem znajdują się trzy rzeźby autorstwa Johna Smyth’a. Rzeźby te odnoszą się do tradycji starożytnej i przedstawiają Merkurego (po prawej), Fidelię (po lewej, symbolizującą wiarę) i Hibernię (po środku) – najważniejszą postać personifikującą w tradycji Irlandię. Belkowanie ciągnie się niemal przez cały fronton. Całość, oprócz portyku, wykonana została z granitu górskiego. Nad centralną częścią budynku króluje kopuła z dzwonem i imponującym, wciąż działającym zegarem.

Podczas Powstania Wielkanocnego w 1916 roku budynek służył jako kwatera główna oblegających miasto wojsk. Podczas szturmu sił brytyjskich budynek uległ znacznemu zniszczeniu i w stanie zdemolowanym trwał i straszył aż do Wielkiego Wyzwolenia Irlandii w kilka lat później. Kolumny, których możemy dotknąć dzisiaj, są kolumnami oryginalnymi i jeśli się dobrze przyjrzeć, wciąż widać na nich ślady kul.

Budynek ten stanowi symbol i pomnik wystawiony Irlandzkiej Świadomości Narodowej oraz historii. W hołdzie upadłemu Powstaniu powstała rzeźba mitycznego herosa znanego z Mitologii Celtyckiej - Cúchulainn’a, który wita przybyłych przy wejściu do budynku. Wizerunek pomnika znalazł się na irlandzkich monetach 10-cio szylingowych w 1966 roku, oraz na jednej z serii banknotów 20-to funtowych. W 2005 roku władze miasta zdecydowały się powierzyć cały budynek pamięci krwawego Powstania.

Budynek nie zawsze służył jedynie jako siedziba poczty. W latach 1928 – 1960 mieściły się tu stacje radiowe: 2RN i Éireann.

Zwiedzając zabytki Dublina warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Dublinie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnię.

——————————– Nota o prawie autorskim. ———————————-
Artykuł został dodany przez pracowników systemu “ Hotele Dublin www.InformacjaHotelowa.pl. “
Artykuł chroniony jest prawem autorskim – kopiowanie, powielanie całości lub części artykułu jest zabronione.

Posted in Sport i Turystyka | No Comments

Trinity College Dublin

wrzesień 23rd, 2008 by Hotels-Base.com

Coláiste na Tríonóide zostało zaprojektowane przez Provost, Fellows and Scholars of the College of the Holy and Undivided Trinity of Queen Elizabeth near Dublin (Rektorów, Wykładowców i Uczonych College’u Świętej i Niepodzielnej Trójcy, w śłużbie Królowej Elżbiety w Dublinie). Budowę ufundowała w 1529 roku królowa Elżbieta, której nadano później tytuł „Matki Uniwersytetu”. Jest to jedyny ukonstytuowany college wchodzący w skład Uniwersytetu Dublińskiego, tworząc parę najstarszych uczelni w Irlandii.

Trinity usytuowane jest w centrum Dublina [,skąd łatwo trafić do licznych, blisko położonych hoteli czy noclegowni], przy jednym z najsłynniejszych dublińskich placów – College Green – naprzeciwko budynków siedziby Banku Irlandzkiego (niegdyś Dom Irlandzkiego Parlamentu). Kampus zajmuje niebagatelną powierzchnię 47 akrów (czyli ok 190 tysięcy metrów kwadratowych), na której umiejscowione są różnorodne budynki (tak starsze jak i nowo wybudowane), okalające duże place oraz dwa boiska.

Większość budynków wchodzących w skład kampusu jest niezwykle interesujących pod względem architektonicznym, pochodzą głównie z przełomu wieków XVIII i XIX. Znajdziemy tu zatem Kaplicę oraz Salę Egzaminacyjną zaprojektowaną przez Sir Williama Chambersa, a także Muzeum, nad którego projektem czuwali irlandzcy architekci: Thomas Newenham Deane i Benjamin Woodward. W college’u znajduje się także Wydział Nauk o Zdrowiu, umiejscowiony przy Szpitalu św. Jakuba (St. James Teaching Hospital) oraz stowarzyszeniu Adelaidy i Meatha pod Narodowym Szpitalem Dziecięcym – Tallaght. Centrum Trinity w Szpitalu św. Jakuba zostało ukończone stosunkowo niedawno i zawiera już sale wykładowe, a także osobny Instytut Medycyny Molekularnej oraz Instytut Leczenia Białaczki Johna Durkana.

Większość studentów mieszka w obrębie kampusu lub w akademikach Trinity Hall, znajdujących się na Dartry Road w Rathmines, w południowej części Dublinu, około cztery kilometry od centrum.

Biblioteka College’u Świętej Trójcy jest największą w Irlandii i słynie ze swoich wyjątkowych zbiorów. Biblioteka zawiera 4, 5 miliona książek, w tym około 30 tysięcy nowych serii wydawniczych oraz znaczących egzemplarzy manuskryptów, map i nut. Najnowszym budynkiem Biblioteki jest otwarty przez prezydenta Irlandii w 2003 roku oddział Jamesa Usshera – tutaj znajdują się pomieszczenia biblioteki map (największa kolekcja kartograficzna w Irlandii) oraz Wydział Konserwacji. W skrzydle Starej Biblioteki przechowywana jest słynna, pięknie iluminowana staroceltyckimi grafikami Book of Kells (która od 2000 roku ma już nigdy nie opuścić Trinity), obok Book of Durrow, Book of Howth i innych antycznych tekstów. W tym samym skrzydle, w tak zwanym Długim Pokoju, znajduje się tysiące innych, starych i niezwykle rzadkich woluminów, które stanowią niebagatelną atrakcję turystyczną.

Warto wiedzieć że Trinity College było pierwszą uczelnią tak w Irlandii jak i w Brytanii, która zezwoliła na nauczanie kobiet. Pierwsze studentki pojawiły się w ławach uczelni w roku 1904. W 30 lat później zatrudniono na stanowisko wykładowcy pierwszą kobietę z tytułem profesorskim.

Na przełomie wieków XVIII i XIX uczelnia zaczęła znacznie się rozrastać, zwiększano stopniowo liczbę oraz kategorie wydziałów, tak że dziś College słynie ze swoich przedmiotów prawniczych i medycznych, ale także literackich (tu uczył się chociażby Oscar Wild) czy artystycznych.

Zwiedzając zabytki Dublina warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Dublinie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnię.

——————————– Nota o prawie autorskim. ———————————-
Artykuł został dodany przez pracowników systemu “ Hotele Dublin www.InformacjaHotelowa.pl. “
Artykuł chroniony jest prawem autorskim – kopiowanie, powielanie całości lub części artykułu jest zabronione.

Posted in Sport i Turystyka | No Comments

Abbey Theater Dublin

wrzesień 23rd, 2008 by Hotels-Base.com

Narodowy Teatr Irlandzki (National Theater of Ireland lub Amharclann na Mainistreach) założony został w 1904 roku i od tamtej pory działa nieprzerwanie. Teatr ten szczycie się mianem pierwszego teatru całościowo utrzymywanego ze środków publicznych. Dopiero od roku 1925 finansowo zaczął go wspierać rząd Wolnego Państwa Irlandzkiego. Ze względu na charakterystyczny styl, jaki od lat 80′ XIX wieku zapanował w literaturze irlandzkiej, oparty o celtyckie mity i legendy, sztuki pisane tak dla teatru, jak i przez wolnych pisarzy luźno z nim powiązanych, były na tyle rozpoznawalne na świecie, że zyskały status niezwykle pożądanych.

Najważniejszą postacią związaną z powstaniem The Abbey Theater, był niewątpliwie irlandzki pisarz i poeta – W.B. Yeats. To on pod koniec XIX wieku wraz ze znajomymi próbował rozkręcić Irish Literary Theatre (które nie spotkało się ze specjalnym zainteresowaniem publiczności), to on natknął się na braci Fay, którzy chętnie i z dużym powodzeniem wystawiali także jego sztuki, to w końcu jego zamożna sekretarka przyczyniła się finansowo do wsparcia przedsięwzięcia. W 1903 roku w końcu założono Irish National Theatre Society (Towarzystwo Irlandzkiego Teatru Narodowego), na którego czele stanął oczywiście sam Yeats a sztuki wystawiano w Molesworth Hall. W rok później udało się wykupić budynek działającego wcześniej przy Abbey Streat Theatre of Varieties (Teatr Osobliwości), a menadżerem sceny został jeden z braci Fay. Uroczysta inauguracja nowo otwartego teatru odbyła się wraz z wystawieniem tu 24 XII 1904 roku dwóch sztuk jednoaktowych: On Baile’s Strand, Cathleen Ní Houlihan (autorstwa Yeatsa) i Spreading the News (autorstwa Lady Gregory). Drugi z braci Fay okrzyknięty został Pierwszym Aktorem Teatru Abbey. Wspomniana sekretarka, Annie Horniman, ze swej rodzinnej Anglii kierować miała funduszami oraz organizowaniem objazdowych spektakli. Jednakże po nagłym przekształceniu teatru w spółkę kapitałową (National Theatre Society Ltd.) Horniman zdecydowała się zerwać kontakt z Dublinem utworzyć własny teatr w Manchesterze.

Ze względu na spore problemy tak finansowe jak i polityczne w 1924 roku Yeats wraz z Lady Gregory zdecydowali się na przekazanie Teatru rządowi irlandzkiemu, godząc się na warunek, iż wystawiane sztuki będą w języku irlandzkim. W rok później przy teatrze powstały dwie szkoły: baletowa i aktorska. Sama instytucja przeszła już niemalże do historii, jako „teatr pisarzy”. Obok Yeatsa jedną z ważniejszych postaci był także Frank O’Connor.

18 lipca 1951 roku budynek Abbey Theater spłonął, przez co instytucja przeniosła się do Queen’s Theater, gdzie też pozostała do roku 1966. Jednak od 1961 roku puste miejsce po teatrze Abbey zostało gruntownie oczyszczone i rozpoczęły się plany odbudowy budynku. Projekt Michaella Scotta został zatwierdzony osobiście przez prezydenta i w ciągu trzech lat (od położenia kamienia węgielnego w 1963 roku) teatr stanął na nogi. Uroczysta inauguracja odbyła się 18 lipca 1966 roku, a więc w równo 15 lat po tragicznym pożarze.

Od tamtego czasu Abbey Theater przeżywało swoje tak wzloty jak i upadki. Nie da się ukryć, że popularność wśród turystów jak i Irlandczyków wręcz rosła z roku na rok, jednak finansowo teatr nie mógł sobie poradzić. Problem zażegnano ostatecznie dopiero w roku 2006, przyznając zabytkowemu teatrowi dotację z Unii Europejskiej. Od 2007 roku trwają prace nad renowacją i unowocześnieniem budynku teatru, między innymi rozbudowano audytorium. Sam budynek na pewno nie przystaje do tradycyjnych gustów i wielu XIX wiecznych, a nawet gregoriańskich budowli, jakich niemało w centrum Dublina. Jest to jednak bryła w swej nowoczesności elegancka i ciekawa, przykuwa uwagę, a ciepłym i wyszukanym oświetleniem zachęca do odwiedzin. [Teatr położony jest w centrum Dublina, sąsiaduje zatem z licznymi tanimi hotelami i innymi dostępnymi turystom miejscami noclegowymi, także restauracjami i sklepami.]

Zwiedzając zabytki Dublina warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Dublinie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnię.

——————————– Nota o prawie autorskim. ———————————-
Artykuł został dodany przez pracowników systemu “ Hotele Dublin www.InformacjaHotelowa.pl. “
Artykuł chroniony jest prawem autorskim – kopiowanie, powielanie całości lub części artykułu jest zabronione.

Posted in Sport i Turystyka | No Comments

Budapeszt - Opera

wrzesień 23rd, 2008 by Hotels-Base.com

Budapeszt to nie tylko idealne miejsce dla osób lubiących spacery wśród zabytków czy fotografowanie kunsztu architektury. To także miasto, gdzie kwitnie życie kulturalne, z całą masą muzeów, imponujących i doskonałych akustycznie sal koncertowych, teatrem. Nie mogło więc zabraknąć tu także opery.

Z oper i operetek jaki znajdują się w Budapeszcie, uwagę warto zwrócić przede wszystkim na Magyar Allami Operaház – Węgierska Opera Narodowa. Za jej powstanie odpowiedzialny był węgierski kompozytor, twórca hymnu narodowego, autor najsławniejszej opery w ojczystym języku „Hunyadi László” - Ferenc Erkel, zwany zresztą „ojcem węgierskiej opery narodowej”. Po tym, jak założył węgierską Filharmonię Narodową i dyrektorował Akademii Muzycznej (notabene dzielił tę funkcję z samym Ferencem Lisztem, a na Akademii kilka lat później nauki pobierał słynny węgierski etnomuzykolog i kompozytor Béla Bartók), poprosił architekta Miklósa Ybla o stworzenie budynku opery – z jego pomysłu powstał więc przy ulicy Andrássy quasi-pałac w stylu neoklasycznym. Subtelny przepych we wzornictwie i monumencie konstrukcji to cechy dość charakterystyczne dla budynków tworzonych w tym czasie. Operę otwarto w 1884 roku i zainaugurowało je wykonanie kompozycji Ferenca Erkela. Wprawdzie budowa opery trwała dziewięć lat, ale dzięki dokładnemu i nowoczesnemu podejściu do jej tworzenia, stała się jedną z najlepszych sal koncertowych w Europie.

Owy budynek można zobaczyć na koncertach lub podczas zwiedzania – druga opcja jednak jest możliwa wyłącznie z przewodnikiem. Warto to zrobić, gdyż wnętrze opery zostało pięknie ozdobione przez węgierskich artystów Móra Thana i Károly Lotza. Sklepienie foyer mieści w sobie zdobnictwo autorstwa Bertalana Székely, a dalej zobaczymy medaliony kilku kompozytorów węgierskich: Mihálya Mosonyiego, Károlya Dopplera, Jánosa Humela i Károlya Goldmarka.

Mieszczą się tu także posągi obu wspomnianych na początku kompozytorów węgierskich o światowej sławie – Erkela po lewej stronie głównego wejścia, a Liszta po prawej. Wykonał je artysta Alajos Stróbl.

Pierwsze piętro, na które prowadzą marmurowe schody, zdobią figury czterech muz teatru i muzyki - Eratii, Talii, Melpomeny i Terpsychory, a jeszcze wyżej znajdziemy statuy największych kompozytorów operowych minionych wieków – od Monteverdiego, Scarlatti’ego i Glucka przez Mozarta, Beethovena (choć stworzył tylko jedną operę) i Rossiniego po Musorgskiego, Czajkowskiego i Smetanę.

W chwili obecnej w operze wykonuje się najważniejsze dzieła operowe w historii muzyki. Począwszy od klasycznych oper Mozarta, a skończywszy na romantycznych dziełach Straussa, Verdiego, Wagnera, baletach Czajkowskiego, Pucciniego, oraz oczywiście kompozycje narodowe – Zoltana Kodaly’ego, Beli Bartóka czy Lőcseia.

Żeby zobaczyć budynek od wewnątrz, możemy zarezerwować wycieczkę indywidualną bądź grupową. Te pierwsze wyruszają codziennie o 15.00 i 16.00. Koszt takiej wycieczki to 2500 HUF dla dorosłych i 1600 HUF ze zniżką uczniowską.

[Jeśli chcemy mieć bliski dostęp do opery i pewność, że nie spóźnimy się na żadne z przedstawień, warto skorzystać z szerokiej oferty tanich noclegów w jej okolicy]

Zwiedzając zabytki Budapesztu warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Budapeszcie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnię.

——————————– Nota o prawie autorskim. ———————————-
Artykuł został dodany przez pracowników systemu “ Hotele Budapeszt www.InformacjaHotelowa.pl. “
Artykuł chroniony jest prawem autorskim – kopiowanie, powielanie całości lub części artykułu jest zabronione.

Posted in Sport i Turystyka | No Comments

Budapeszt - Most łańcuchowy

wrzesień 23rd, 2008 by Hotels-Base.com

Kiedy wjeżdżamy do Budapesztu, podziwiamy Dunaj lub spoglądamy na Budapeszt ze Wzgórza Zamkowego, trudno przeoczyć najbardziej charakterystyczny element budapesztańskiej panoramy – Most łańcuchowy, zwany także Mostem Széchenyi’ego – od nazwiska hrabiego István Széchenyi’ego, który dał pomysł budowy mostu przy finansowej pomocy György Sina. Széchenyi przeżył zresztą chwilę grozy – gdy zawieszano łańcuch, hrabia podziwiał akcję z pływającego rusztowania, na które spadł łańcuch zerwany podczas wyciągania go. Na szczęście Széchenyi wyszedł cało z wypadku. Niestety gotowego mostu nie mógł już odwiedzić – w chwili jego otwarcia hrabia leczył się w zakładzie neurologicznym w Döbling.

Budowano go dziesięć lat od 1839 roku, a zaprojektował go angielski inżynier i architekt William Tierney Clark. Most w Budapeszcie jest większą wersją mostu, który Clark wybudował w Matlow, w Anglii. Samej budowy podjął się natomiast szkocki inżynier Adam Clark (zbieżność nazwisk przypadkowa).

Oddany do użytku w 1849 roku most był pierwszą tego typu stałą budowlą, łączącą dwie części węgierskiej stolicy. Wtedy mając 380 metry długości był najdłuższym mostem na świecie. Rozpiętość przęseł mostu wynosi 230 metry, a całkowita szerokość - 14,5 m (w tym 6,45 m jezdni i ponad 2 metry chodnika).

Pary lwów postawione u jego wejścia zostały w 1852. Turyści przekazują sobie legendę, która mówi, że jeśli lwy zaryczą, jeśli przejdzie obok nich prawdziwa dziewica, co jest oczywiście jedynie zabawną dla przyjezdnych opowieścią. Inna legenda podaje, że gdy twórca lwów zorientował się, że nie mają one języków, ze wstydu skoczył do Dunaju. W rzeczywistości lwy mają języki, lecz niewidoczne ze standardowego punktu widzenia (są postawione ok. 3 metry nad głowami przechodniów), a rzeźbiarz - János Marschalkó, twórca rzeźb w Węgierskiej Akademii Nauk, Vigadó i kąpielisku Rudas - żył do 1890 roku.

W latach 1913-1915 roku stalowa konstrukcja mostu przeszła całkowitą renowację, ponieważ ruch na moście się wzmógł i konieczne było umocnienie budowli. Warto zaznaczyć, że nie zmieniono wtedy ogólnego wyglądu mostu, w związku z czym podziwiamy go w postaci niemal identycznej z pierwotną – co dość istotne, zważywszy na jego architektoniczne piękno. Później, w czasie II wojny światowej most został zniszczony. Decyzję o odbudownie podjęto w 1947 roku, a sfinalizowano ją 20 listopada 1949 roku.

Nazwiskiem budowniczego nazwano plac przy jednym końcu mostu (między mostem a tunelem pod zamkiem królewskim po stronie Budy), przy drugim natomiast znajduje się plac Roosevelta. Most oświetlono po raz pierwszy w 1937 z okazji wizyty Victora Emmanuela III.

Dziś, most łączący w swoim wyglądzie klasyczne piękno i nowoczesność, stanowi nie tylko znak rozpoznawczy Budapesztu, ale w ogóle jeden z piękniejszych zabytków europejskich. Jesto to główny obiekt fotografii turystów i profesjonalnych artystów, a niedawno „wystąpił” nawet w filmie „I Spy”.

Jest otwarty do zwiedzania dla pieszych, dlatego trudno odmówić sobie spaceru po moście w drodze ze starej części Budapesztu na nową, szczególnie że w pobliżu obu wyjść z mostu znajdziemy sporo knajpek i restauracji z widokiem na Dunaj czy Wzgórze Zamkowe. [Dodatkowo, po obu stronach Dunaju czeka na nas bogata oferta tanich noclegów, które w takim otoczeniu zapewniają znakomitą atrakcję.]

Zwiedzając zabytki Budapesztu warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Budapeszcie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnię.

——————————– Nota o prawie autorskim. ———————————-
Artykuł został dodany przez pracowników systemu “ Hotele Budapeszt www.InformacjaHotelowa.pl. “
Artykuł chroniony jest prawem autorskim – kopiowanie, powielanie całości lub części artykułu jest zabronione.

Posted in Sport i Turystyka | No Comments

Budapeszt - Zamek Królewski

wrzesień 23rd, 2008 by Hotels-Base.com

Gdy wjeżdżamy do stolicy Węgier, w zależności od tego po której stronie Dunaju staniemy, w oczy rzucić mogą nam się przede wszystkim dwa obiekty – parlament w „nowej” części miasta – Peszt - i Zamek Królewski w części „starej” – Buda.

Budavári palota – bo tak brzmi węgierska nazwa zamku – powstał najprawdopodobniej na przełomie XIII i XIV wieku, choć dziś nie wiadomo tego dokładnie. Najstarsze fundamenty pochodzą najpewniej z czasów panowania króla Ludwika I Wielkiego. Ekspansję budowli kontynuował Zygmunt Luksemburczyk, który jednak nie zdążył zamku dokończyć. Kolejni władcy skupiali się jedynie na dodawaniu niewielkich elementów do zamku lub przekształcaniu go zgodnie z ówcześnie panującym stylem w architekturze.

Trudności z rozpoznaniem dokładnej daty początków powstania zamku sprawia fakt, iż obecnie istniejąca budowla nie jest tym budynkiem z czasów Ludwika Wielkiego. Ten został kompletnie zniszczony podczas najazdu Turków, którzy w zamku utworzyli własny arsenał broni. Jego wybuch w 1578 roku zrównał zamek z powierzchnią ziemi. Dopiero w XX wieku archeologom udało się odkryć niektóre jego fragmenty – np. dobrze zachowana kaplica gotycka, fragmenty murów, bastionów czy rzeźby.

Nowy obiekt zaczęto budować po odbiciu Węgier przez Habsburgów. Pod koniec XVIII wieku stworzył go Johann Hobling – w stylu barokowym, a więc w niczym nie przypominającym starego budynku. Zamek stał się rezydencją rodziny panującej. Dwór opuścił budynek w czasie Wiosny Ludów, później zajmował go przez niedługi czas książę Albrecht, gubernator Węgier. Pusty zamek zaczął niszczeć – nic z wyjątkiem kilku komnat nie nadawało się do użytku. W 1867 roku doszło do sytuacji, w której uroczystości związane z pobytem cesarskiej pary na koronacji monarchów Węgier musiano przygotować w Wiedniu.

Renowacji budynku podjął się król Franciszek Józef po powstaniu Austro-Węgier. Budowa ruszyła w 1890 roku na podstawie planów architekta Miklósa Ybla. W efekcie tych prac poszerzono część zachodnią zamku, a jego wnętrze wzbogacono artystycznymi ozdobami. W sześć lat po rozpoczęciu budowy Węgry obchodziły 1000-lecie przybycia nad Dunaj, tak więc zamek miał symbolizować potęgę i siłę kraju oraz jego charakter narodowy.

Dziś do zamku możemy dotrzeć wspinając się samodzielnie na Wzgórze Zamkowe – krętymi dróżkami przez polanę i las, co szczególnie w lecie przy wysokich temperaturach może być dość uciążliwe. Z pomocą przychodzą specjalnie zaprojektowane na ten cel kolejki, które w ciągu kilkudziesięciu sekund wywożą pasażerów na szczyt Wzgórza. Jednak i one nie są bez wad – pierwszą z nich jest cena, drugą – tłumy chętnych i kilkadziesiąt minut oczekiwania na swoją kolej.

Gdy już znajdziemy się na Wzgórzu, naszym oczom ukaże się Dunaj, a przed samym Zamkiem na placu z reprezentacyjną bramą (niegdyś oddawano tu honory królowi) – wielka rzeźba dłuta Gyuli Donátha, przedstawiająca mitycznego ptaka Turula, symbolu Węgier (za którego sprawą podobno Madziarzy zostali sprowadzeni nad Dunaj).

Dziś we wnętrzach zamku znajdziemy kilka muzeów i galerii, m.in. Galerię Narodową, Muzeum Historii Współczesnej, Muzeum Wojny czy Muzeum Historii Budapesztu. Kilka z wystaw permanentnych można podziwiać za darmo, za zobaczenie reszty należy uiścić niezbyt wygórowaną opłatę.

Wzgórze Zamkowe i cały kompleks zamkowy zostały wpisane na listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO.

[Osobom spragnionym bliższego i częstszego kontaktu z zabytkiem można polecić tanie hotele i pokoje, oraz bogatą ofertę gastronomiczną – tak na samym Wzgórzu, jak i u jego stóp.]

Zwiedzając zabytki Budapesztu warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Budapeszcie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnię.

Zwiedzając zabytki Budapesztu warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Budapeszcie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnię.

——————————– Nota o prawie autorskim. ———————————-
Artykuł został dodany przez pracowników systemu “ Hotele Budapeszt www.InformacjaHotelowa.pl. “
Artykuł chroniony jest prawem autorskim – kopiowanie, powielanie całości lub części artykułu jest zabronione.

Posted in Sport i Turystyka | No Comments

Tanie linie lotnicze Centralwings

wrzesień 22nd, 2008 by pchelka2000

O ile na zachodzie Europy po rozpoczęciu działalności tanich linii lotniczych latać zaczęli również ci, którzy dotychczas tego nigdy nie robili a w myśl różnych badań 70% klientów to podróżni, którzy uprzednio nie latali i nadal nie latają inaczej jak tylko low costami to w Polsce jest z tym pewien problem. Polacy zarabiają zbyt mało, by stać ich było na weekend na Ibizie czy choćby w Wiedniu. Problemu tego nie rozwiązują nawet tanie hotele, których oferty towarzyszą ofertom tanich linii, gdyż zwykle są one i tak nie na kieszeń przeciętnego Polaka. Jednak podstawowym czynnikiem ograniczającym w Polsce rozwój tanich linii wydaje się być to, że nasze społeczeństwo nie ma nawyku latania. Podróż lotnicza w społecznym pojęciu jest nadal czymś egzotycznym, niebezpiecznym, pociągającym za sobą wiele zachodu i kłopotów. A więc czymś, czego lepiej unikać. Tak więc rynek ten jest w dalszym ciągu do zdobycia. Wejście tanich przewoźników rozpoczęło walkę o pasażera. Większy jej ciężar i ryzyko wzięły na siebie te linie, które tworzą w Polsce tzw. bazy (główne lotniska, z których operują samoloty przewoźnika): Sky Europe, Air Polonia w czasie swojej działalności, Wizz Air i Centralwings (czasem, błędnie nazywany przez niektórych Central wings).
Według analiz ekonomicznych wielu tanim przewoźnikom udało się zmniejszyć koszty działalności o 40-60% w porównaniu do tradycyjnych linii. Mimo to nie wszystkim z nich udaje się odnosić zyski z działalności. Są tanie linie przynoszące bardzo duże zyski, ale i takie, które przynoszą właścicielom wysokie straty. Niezależnie jednak od tego warto zauważyć obecność wielu pozytywnych z punktu widzenia pasażera efektów działalności tanich przewoźników lotniczych: zwiększona konkurencja na rynku przewozów lotniczych (prowadząca do tego, że także tradycyjni przewoźnicy zaczęli reformować swoją działalność, szukać oszczędności, proponowac ciekawsze oferty, umożliwiły także kupno biletu w jedną stronę za odpowiednio niższą cenę), rozwój turystyki (choć ekspansja low costów czasami może mieć skutek odwrotny - obniżenie liczby przyjazdów turystów w niektórych rejonach, spadek liczby pobytów dłuższych oraz korzystania z bazy krajowej a także rozwój sieci hoteli w pobliżu podmiejskich lotnisk a nie sieci hoteli miejskich) oraz zwiększona dostępność i chęć korzystania z tego sposobu podróżowania. W Polsce ten ostatni aspekt ma duże znaczenie, choć na pewno długa jest droga przed nami jeśli chodzi o dorównanie społeczeństwom zachodnim.
W Polsce pierwsza tania linia lotnicza -Air Polonia - rozpoczęła działalność na początku grudnia 2003. Wkrótce potem, wiosną 2004 roku weszły na nasz rynek słowacki Sky Europe i węgierski Wizz Air, austriacki Niki oraz niemieckie Air Berlin i Germanwings. Tego samego roku, jesienią na polskich lotniskach pojawiły się samoloty w barwach brytyjskiego Easy Jeta, jednej z największych w Europie tanich linii. Przewoźnicy niskokosztowi (czyli właśnie tanie linie lotnicze, zwane również low costami) to przedsiębiorstwa oferujące usługi przewozu lotniczego osób po cenach niższych niż tradycyjne linie lotnicze. Znane w Europie tanie linie lotnicze to Air Berlin, Germanwings easyJet, Ryanair, Wizz Air, SkyEurope, Norwegian, TUIfly. Polskie tanie linie lotnicze to Air Polonia (zakończyła działalność po roku obecności na rynku 5.12.2004), Centralwings, Direct Fly.
Cena biletu obejmujevzawiera zazwyczaj przelot w jedną stronę, bez wliczenia podatków i opłat lotniskowych. Przewoźnik nie ponosi też odpowiedzialności za opóźnienia lotów. Dość trudne jest podróżowanie takimi liniami na trasach łączonych (jeśli musimy korzystać z różnych linii i oddalonych od siebie lotnisk to praktycznie może się to nie udać). Tani przewoźnicy bardzo aktywnie używają strategii różnicowania cen - mogą one zmieniać się nawet kilkakrotnie w ciągu jednego dnia. Ogólnie im mniej dni do wylotu tym bilety są droższe, choć wzrost ten nie jest jednostajny -zdarzają się znaczne ale krótkotrwałe obniżki cen w ostatnich tygodniach przed wylotem. Wszystko to w celu sprzedania możliwie największej ilości dostępnych miejsc siedzących gdyż tylko niemal całkowite zapełnienie samolotu zapewnia opłacalność kursu (przy założeniu, że jeśli 10-20% pasażerów kupi bilety z puli najtańszych to reszta musi zapłacić więcej).
Atrakcyjna cenowo oferta tanich przewoźników jest uzyskiwana dzięki temu, że tam, gdzie to możliwe szukają oni oszczędności: korzystają z tańszych lotnisk, zaniechują wielu usług standardowo oferowanych w ramach opłat za przelot (posiłki i napoje na pokładzie, dostęp do gazet i radia, pełnej obsługi bagażu), zmniejszają do minimum liczbę członków personelu pokładowego, rezygnują z podziału na klasy w samolocie, skracają czas pobytu na lotnisku. Tanie linie zwykle charakteryzują się także ujednoliconą flotą samolotów oraz znacznie zagęszczoną ilością miejsc siedzących w samolocie. Linie te jako pierwsze w branży lotniczej rozpoczęły na dużą skalę bezpośrednią sprzedaż biletów (rezerwowane są one głównie telefonicznie i przez Internet)- zmniejszyło to koszty ich rozprowadzania (m.in. poprzez pominięcie kosztownych pośredników - biur podróży). Pasażer często nie ma możliwości zwrotu biletu lub dokonania zmiany rezerwacji.

Posted in Komputery | Comments Off

Noclegi dla trampingowców

wrzesień 4th, 2008 by nianiaogg

Turystyka trampingowa choć mało w Polsce popularna, to w pewnych kręgach – zwłaszcza studenckich, trzyma się całkiem mocno. Głównie dlatego, że dla niezbyt zamożnych, studenckich kieszeni jest to korzystna możliwość zwiedzenia okolic czy kraju, bez ponoszenia nadmiernych kosztów za noclegi czy dojazdy. Wprawdzie autostopem po Polsce nie jeździ się najlepiej, ale nie jest to też niemożliwe. Read the rest of this entry

Posted in Sport i Turystyka | No Comments

Budapeszt - Hotel Gellert

sierpień 21st, 2008 by Hotels-Base.com

Budapeszt to miasto uznane za jedno z najpiękniejszych i najbardziej atrakcyjnych turystycznie w Europie, ze względu na ogromną ilość interesujących zabytków i kunszt architektury miasta. Co roku ściągają tu goście z całego świata, trudno więc obyć się bez sporej liczby hoteli i miejsc, w których turysta może odpocząć. Obok nowoczesnych hoteli i pensjonatów, znajdziemy tu także takie miejsca, w których ani na chwilę nie zapominamy o bogactwie historycznym stolicy Węgier. Jednym z takich obiektów jest secesyjny hotel Gellért - Géllert Hotel és Fürdő.

Do użytku oddano go niemal sto lat temu, bo od roku 1916 do 24 września 1918, a później odnawiano jeszcze w latach 1962 i 1973. Znajduje się przy Szent Gellért tér 1, u stóp góry Gellért, dziesięć minut pieszo od centrum miasta. W chwili obecnej utrzymany jest w wysokim standardzie czterogwiazdkowym i należy do sieci hoteli Danubius.

Wzgóze Gellert znane jest z legend, w których podaje się ją jako ulubione miejsce spotkań… czarownic. Otrzymała imię po biskupie Gellért, w ramach uczczenia jego wkładu w propagację chrześcijaństwa na Węgrzech. Przede wszystkim jednak rozciąga się z niej piękny widok na panoramę miasta.

To idealne miejsce dla gości ceniących sobie tradycyjną architekturę i równie tradycyjną – w najlepszym tego słowa znaczeniu – obsługę. Zaprojektowali go miejscowi architekci Ármin Hegedüs, Artúr Sebestyén i Izidor Stark. Na początku swojego istnienia stanowił główne miejsce rozrywki mieszkańców i gości Budapesztu. Służyła temu szklana scena nad basenem, na której występowali tańczący i śpiewający debiutanci.

W czasie odbudowy hotelu po II wojnie światowej, kompleks poszerzono o Instytut Lecznictwa Wodnego (lepiej znany jako Gellért Spa), który dał możliwość kontynuowania tradycyjnego lecznictwa wodą, zapoczątkowanego już w XIII wieku przez króla Andrzeja II. Łaźnia hotelowa charakteryzuje się monumentalną architekturą, łączącą w sobie elementy orientalne z mozaikami ceramicznymi i barwionym szkłem czy figurami lwów, z których paszcz sączy się gorąca woda. Obok wszelkich elementów wodnego lecznictwa (jak np. jacuzzi) znajdziemy tu też na przykład gabinety fizjoterapeutyczne i specjalnie przeznaczony do opalania taras, chętnie odwiedzany przez naturystów. W sumie kompleks oferuje trzynaście różnorodnych basenów. Przy okazji jest to jedna z najdroższych na Węgrzech pływalni. Pocieszeniem może być świadomość, że możliwość korzystania ze Spa jest wliczona w cenę hotelu.

Nie tylko wodą można leczyć się w obrębie tego hotelu. Znajdziemy tu także gabinety chirurgiczne, dentystyczne czy reumatologiczne. Gdyby nie cena noclegów, hotel można by spokojnie traktować jak sanatorium.

Sam hotel oferuje około 234 pokoi jedno i dwuosobowych, w tym 13 apartamentów. Oprócz tego sale konferencyjne, zakład fryzjerski, restauracje i bary. Można także zażyczyć sobie opieki nad dzieckiem (na przykład w czasie, gdy będziemy pływać w ciepłych wodach).

Hotel Gellért to z jednej strony miejsce, w którym osoby o co bardziej zasobnych portfelach mogą odnowić swoje ciało i ducha, ale z drugiej – przykład na piękno secesyjnej architektury i obiekt, który swoim wyglądem i formą jak mało co idealnie wpasowuje się w klimat historycznego Budapesztu.

Zwiedzając zabytki Budapesztu warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Budapeszcie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnię.

——————————– Nota o prawie autorskim. ———————————-
Artykuł został dodany przez pracowników systemu “ Hotele Budapeszt www.InformacjaHotelowa.pl. “
Artykuł chroniony jest prawem autorskim – kopiowanie, powielanie całości lub części artykułu jest zabronione.

Posted in Sport i Turystyka | No Comments

Previous Entries